- Tyle się mówi o przemocy wśród nieletnich. My proponujemy profilaktykę - tłumaczył wczoraj poseł Tadeusz Cymański (PiS), prezentując dziennikarzom projekt. Na poparcie tezy o szkodliwości środków masowego przekazu przytoczył statystyki: - Według amerykańskich badań dzieci rozmawiają z rodzicami średnio 8 minut dziennie, a telewizję oglądają aż przez 3,5 godziny!
W praktyce chodzi o to, żeby oznakować prasę, programy radiowe i telewizyjne, reklamy i gry komputerowe zawierające nieobyczajne lub drastyczne treści oraz obrazy. Produkty mają zostać skategoryzowane i opatrzone informacyjnym albo ostrzegawczym symbolem. Ma to działać tak samo, jak działa czerwona kropka na ekranie emitowanego w telewizji filmu fabularnego ze scenami drastycznymi albo erotycznymi. Tyle że po wejściu w życie ustawy widzielibyśmy na ekranie symbol z informacją o tym, dla publiczności w jakim wieku program został dopuszczony (np. +18). PiS proponuje następujące cezury wiekowe: 3, 7, 12, 15 i 18 lat.
Ustawa zabrania jednocześnie "pokazywania i rozpowszechniania w środkach masowego komunikowania przekazów zagrażających fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu rozwojowi nieletnich". Zabrania zamieszczania w prasie przeznaczonej dla dzieci i młodzieży scen przemocy, obscenicznych i wulgarnych, sprzedaży w systemie samoobsługowym czasopism zawierających takie sceny i wystawiania w miejscach widocznych dla nieletnich czasopism zawierających takie sceny.
Filmy zaklasyfikowane jako właściwe dla publiczności powyżej 15. roku życia mogłyby być rozpowszechniane wyłącznie nocą, w godz. 23-6. Reklamy zaś byłyby dopuszczone do emisji tylko wówczas, gdyby nie zawierały treści szkodliwych w ogóle.
Jak dokładnie ocenić, co jest tak bardzo nasycone szkodliwymi treściami, że nie można tego pokazać nieletnim? Ustawa o tym nie mówi, określi te kryteria dopiero rozporządzenie.
- Nie chcemy telewizji moralizatorskiej. Ale nie chcemy, żeby tam były jedynie nihilizm, krew, zabawa i dużo przemocy - zastrzega jednak Cymański.
Pilnowaniem przestrzegania zasad nowej ustawy ma się zająć specjalnie powołana przy rządzie instytucja - Centrum Dobrych Mediów. Prezesa centrum powoływałby premier, a doradzałaby mu 18-osobowa rada - sześciu posłów, sześciu przedsiębiorców z branży medialnej, sześciu przedstawicieli organizacji społecznych zajmujących się ochroną dzieci przed szkodliwymi treściami.
Kara za nieprzestrzeganie ustawy to grzywna do 5 tys. zł.
Projekt PiS dzisiaj ma trafić pod obrady Sejmu.
Definicje w projekcie
1. Scena przemocy - przekaz zawierający przedstawienia zachowań brutalnych, okrutnych wywołujących lęk u odbiorców małoletnich, w szczególności poprzez prezentowanie zabójstw, gwałtów, stosowania tortur lub innych sposobów fizycznego lub psychicznego udręczenia człowieka lub zwierzęcia;
2. Scena wulgarna - zawierająca słowa, zwroty lub gesty powszechnie uznawane za obraźliwe lub ukazujące człowieka w sposób uznawany powszechnie za naruszający godność;
3. Scena obsceniczna - przekaz zawierający słowa, obrazy, zwroty, gesty lub czynności ukazujące lub opisujące seksualność człowieka w sposób mogący zagrażać fizycznemu, psychicznemu i moralnemu rozwojowi małoletnich.
Zobacz także opinię Juliusza Brauna
Źródło: Gazeta.pl |
|